Bez kategorii

Ostatni rocznik gimnazjum. Czy tak ma być zapamiętany?

Ostatni rocznik gimnazjum. Czy tak ma być zapamiętany?

W poniedziałek było gorąco, dzieci nie poszły do szkół. We wtorek również. Ja jako mama gimnazjalisty, bardziej byłam zainteresowana czy egzaminy się odbędą, czy nie. Denerwowały się dzieci, denerwowali się rodzice. Do środy, do otwarcia testów, tak naprawdę nikt nie wiedział jak to będzie. I do dzisiaj straszą, że testy do podważenia, że komisje nie takie itd..

Jest mi żal wszystkich dzieci, nauczycieli i rodziców.

Dzieci, które przygotowywały się do tych testów. Nauczycieli, bo widziałam ile czasu poświęcili na przygotowanie, powtórzenie materiału do egzaminów. Rodziców, bo także pomagali tym dzieciom w czasie powtórek.

Nie zawsze było miło na linii dziecko-nauczyciel-rodzic, ale my dorośli wspieraliśmy, jak tylko potrafiliśmy. Niejednokrotnie spięcia, bo rodzic wiedział ile czasu dziecko spędza nad nauką, a nauczyciel gonił materiał plus powtórka do egzaminów.

Jedno jest pewne. System nauczania trzeba zmienić, jest zły. Nauczyciel, powinien godnie zarabiać, ale tutaj także trzeba wprowadzić pewne zmiany.

Od poniedziałku  przeczytałam mnóstwo komentarzy, wymieniłam sporo spostrzeżeniem z rodzicami i nauczycielami.

Zgodzę się z jednym, nie każdy nauczyciel jest dobry i nadaje się do tej pracy. Jest to praca specyficzna, trudna i w dzisiejszych czasach jest prawdziwym wyzwaniem. Mam sporo koleżanek, kolegów z kadry nauczycielskiej, którzy swoją pracę wykonują z pasją.

Jak wygląda praca nauczyciela?

Przepracowałam kilka lat, więc uważam, że mogę zabrać zdanie.

W domu przygotowywałam streszczenia, karty pracy dla dzieci, za własne pieniądze zakupywałam materiały, korzystałam z własnego laptopa, drukarki i papieru. Wykonując ozdoby, także z własnej kieszeni. Odpowiadałam za nie podczas wycieczek, wyjść do kina lub na plac zabaw.  Nie zarabiałam kokosów, ale uwielbiałam swoją pracę. Niejednokrotnie byłam świadkiem, przyprowadzania dziecka chorego do przedszkola, a rodzic się tłumaczył „musze iść do pracy’, „płacę, czego jeszcze pani chce”. Nie raz i nie dwa, mąż się śmiał, za jakie pieniądze pracuję a między czasie kursy, szkolenia i jakieś po drodze studia podyplomowe, bo są potrzebne. W tamtych czasach, nauczyciel jeszcze nie był na każde żądanie rodzica. Dzisiaj, to jakaś masakra. Nauczyciel ma być dostępny 24h.

Uwierzcie, zawsze dzwonię do wychowawczyni w sytuacji podbramkowej.  Jak mam wizytę w klinice, jak będę leżeć na oddziale, albo jak coś innego wyskoczy po drodze. Korzystam z dziennika internetowego lub wysyłam sms i czekam cierpliwie na wiadomość. Jak jest problem, to wspólnie szukamy wyjścia, bo nie ma, że wina jest po jednej stronie.

Mówią, że nauczyciele zagrali dziećmi. Nie do końca.

Kiedy nauczyciele strajkują, jednocześnie wspierają dzieci i rodziców w czasie egzaminów. Są z boku, kilka metrów dalej, ale są. Im, jest przykro, że nie mogą być w tych ważnych dniach razem a dzieciom, że komisja jest zewnątrz, obcy ludzie.

Ostatni rocznik gimnazjum. Czy tak ma być zapamiętany?

Dziękuję, wychowawczyni mojego syna, że pomimo tej sytuacji jest z dziećmi.

Dziękuję dyrekcji, której przyszło zmierzyć się z tak trudnym wyzwaniem i zorganizować, zebrać komisję do egzaminów. Jednocześnie, postawić w tak niezręcznej sytuacji.

 

 

Posted by JolaG in Bez kategorii, 0 comments
Swędząca skóra po oparzeniu ciała

Swędząca skóra po oparzeniu ciała

Swędzenie jest normalną częścią leczenia po oparzeniu ciała. Swędzenie wpływa na codziennie czynności, jak: sen, praca, aktywność fizyczna. Powoduje niepokój, bo jak tu się podrapać albo posmarować kremem, gdy przebywamy w miejscu publicznym.

Gdy nosimy presoterpię tzw. ubranko uciskowe, to już podwójne wyzwanie. Podobno jak swędzi to dobrze, że niby się goi i idzie w dobrym kierunku. Z czasem ustępuje, zmniejsza się ale pomimo 10 lat, jest nadal odczuwalny. Czasem się zdarzy, że w miejscu publicznym, na spotkaniu tak swędzi, że muszę przeprosić i wyjść, żeby sobie ulżyć. Jak dłoń swędzi, nadgarstek, szyja to już tego nie kontroluje i się podrapię, tak lekko dotykając skóry. Kiedy zaczyna swędzieć klatka piersiowa, uda to już gorzej, bo to i fajnie nie wygląda.

Niestety nie jest łatwo dbać o „taką” skórę. To jest jedna wieczna walka o natłuszczenie i nawilżenie. I tak oto tutaj przyszła mi z pomocą marka Oillan, Oceanic Pharmaceutic z dwoma produktami.

Oillan Med+ kojąco-ochronny balsam do ciała 200 ml  

Wskazania: Balsam przeznaczony jest codziennej profilaktyki oraz niwelowania zmian skórnych, powstałych w wyniku alergii kontaktowej i pyłkowej. Odpowiedni dla skóry wrażliwej i skłonnej do alergii.

Składniki aktywne: masło shea, olej ze słodkich migdałów, olej z wiesiołka, olej z pachnotki.

Działanie: koi objawy alergicznych stanów zapalnych skóry ; zapobiega przenikaniu alergenów w głąb skóry ; odbudowuje naturalną barierę ochronną skóry ; redukuje podrażnienia, szorstkość i zaczerwienienia ; trwale nawilża i zmiękcza skórę.

Składniki: Aqua, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Myristyl Myristate, Dicaprylyl Carbonate, Dicaprylyl Ether, Glyceryl Stearate, Palmitic Acid, Coco-Caprylate/Caprate, Persea Gratissima Oil, Betaine, Adansonia Digitata Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glyceryl Caprylate, Oenothera Biennis Oil, Tocopherol, Perilla Ocymoides Seed Oil, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Palm Kernel Glycerides, Squalane, Behenyl Alcohol, Allantoin, Stearic Acid, Lecithin, Cetyl Alcohol, Lauryl Alcohol, Hydroxyacetophenone, Myristyl Alcohol, Ceramide NP, Xanthan Gum, Disodium Phosphate, Citric Acid, Parfum.

Oillan Med+ kojąco-ochronna emulsja do mycia 200 ml.

Wskazania: Emulsja przeznaczona jest do codziennej profilaktyki oraz niwelowania zmian skórnych, powstałych w wyniku alergii kontaktowej i pyłkowej. Odpowiednia dla skóry wrażliwej i skłonnej do alergii.

Składniki aktywne: Olej z awokado, olej arganowy, masło shea.

Działanie: Oczyszcza skórę, nie naruszając bariery ochronnej ; chroni przed wysuszeniem i łuszczeniem się naskórka; niweluje świąd; hamuje alergiczne stany zapalne; łagodzi podrażnienia, szorstkość i zaczerwienienia.

Składniki: Aqua, Persea Gratissima Oil, Glycereth-7 Caprylate/Caprate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Polyglyceryl-4 Caprate, Palmitic Acid, Sodium Cocoamphoacetate, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii Butter, Adansonia Digitata Seed Oil, Oenothera Biennis Oil, Perilla Ocymoides Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Palm Kernel Glycerides, Squalane, Behenyl Alcohol, Xanthan Gum, Argania Spinosa Kernel Oil, Glyceryl Stearate, Lecithin, Lauryl Alcohol, Myristyl Alcohol, Ceramide NP, Glyceryl Caprylate, Citric Acid, Parfum.

Oba produkty testowane dermatologicznie z udziałem osób z alergicznymi chorobami skóry. Preparat może być stosowany powyżej 1 miesiąca życia. Nie zawiera parafiny, mydła, SLES/SLS, silikonów, parabenów i barwników. Nie zawiera niklu, chromu, kobaltu, aluminium.

Balsam pozytywnie mnie zaskoczył. Delikatnie nawilża, jest niesamowicie przyjemny, gładki, a kiedy go rozprowadzam czuję taką „pudrową” nutę, choć tego składniku nie posiada. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy. Każdy musi go spróbować i sam się przekona, że ciężko opisać te miłe uczucie podczas wsmarowywania.

Emulsja delikatna, bezzapachowa, nie pieni się, nie podrażnia skóry. Nie czuć takiego ściągnięcia, jak w przypadku wielu żeli do mycia ciała.

Obecnie, świąd skóry został złagodzony, skóra jest nawilżona, ukojona/wyciszona. Oba produkty stosuję rano i wieczorem.

Jak na razie nie zamienię ich na inne, chybą że marka wymyśli coś nowego.

Balsam i emulsję można kupić na stronie https://estore.oceanic.com.pl/produkty-apteczne.html lub w aptekach.

 

 

 

 

Posted by JolaG in Bez kategorii, 0 comments
Dwie strony życia, byłam po każdej. Tą drugą, zamieniłam w coś pozytywnego.

Dwie strony życia, byłam po każdej. Tą drugą, zamieniłam w coś pozytywnego.

Dlaczego dwie strony? Pierwsza, bo byłam pacjentem i wiem co czują sami, co czuje rodzina. Druga, bo dzisiaj mogę im pomóc profesjonalnie, bo sama to odczułam. Jeden człowiek w podwójnej roli.

10 lat życia w nowym ciele od tamtego momentu. Kwiecień. Pamiętny miesiąc. Jeszcze ani razu, tak nie podeszłam sentymentalnie do tego wydarzenia, jak teraz.

Nowe ciało, nowe życie, a przede wszystkim moje dziecko, jakim jest Fundacja Poparzeni.

Moja praca jest niesamowicie satysfakcjonująca, wymaga dużo pracy, zarówno osobiście, jak i zawodowo. Mimo, że w fundacji nie zarabiam, podchodzę do niej profesjonalnie.

Pasja i energia jest szczególnie ważną częścią tego wszystkiego. Codzienna praca, którą wykonuję, polega na zorganizowaniu „nowego życia” pacjentowi i jego rodzinie, opracowując plan pomocy.

Jednym z najtrudniejszych aspektów tej pracy jest zaakceptowanie faktu, że nie mogę zmienić danej chwili, która doprowadziła do tego nieszczęścia. Kiedy rozmawiam z pacjentem, z jego członkiem rodziny wiem, że ich długa droga dopiero się rozpoczęła. Na początku doświadczają oni niewyobrażalnego stresu, szoku i przeogromnej nie wiedzy. I płacz. Płaczą oni, płaczę ja. To oczyszcza, pomaga wyrzucić emocje z ciała. Nigdy nie okłamuję i nie mówię „będzie dobrze”, to najgorsze co człowiek może usłyszeć na początku, gdy wyglądem przypomina „skwarkę”. Jestem świadkiem ich cierpienia, bólu, upadku a następnie uśmiechu, radości, małych kroków stawianych w codziennym dniu.

Nie sposób wczuć się w cierpienie innej osoby, nie doświadczając go również. Często nie mamy kogo obciążyć tym doświadczeniem, tego co nam się przydarzyło, gdy wypadek powstał z naszej winy. W jednej osobie jest się ofiarą i sprawcą. To najgorszy ból psychiczny, bo sami siebie obwiniamy. Bynajmniej z mojego punktu widzenia. Sama byłam sprawcą i nie mogłam nikogo obciążyć winą, wykrzyczeć mu, powiedzieć „to przez ciebie”. Za nim to zrozumiałam, minęło sporo czasu. Pozwoliłam, sama sobie wykrzyczeć „ty mi to zrobiłaś”. To pomogło. Pokonując kolejne etapy leczenia, oswajając/poznając kolejne emocje, to prowadziło do lepszej komunikacji z innymi a także do lepszego stanu emocjonalnego.

Oparzenie jest sporym wyzwaniem w życiu pacjenta, rodziny. Ta sytuacja sprawia, że każdy czuje się bezsilny. Wszystkich życie zmienia się na zawsze i do końca życia. Jedni dają radę, inni nie. Zamykają się w czterech ścianach i swoim bólem lub szukają pomocy, chcąc na nowo nauczyć się żyć.

Kwiecień, wiosna, początek nowego życia. Wszystko się budzi. Obudziłam się ja. Nie, nie będzie tortu, nie będzie świeczek, ale tam z tyłu głowy gdzieś głęboko „siedzi”, że jednak w tym dniu dostałam nowe życie.

Posted by JolaG in Bez kategorii, 0 comments
Marka, której warto zaufać

Marka, której warto zaufać

Oceanic Pharmaceutic jest polską firmą, specjalizującą się w tworzeniu produktów dla wymagających konsumentów.

Ich motto „eksperci od zdrowej skóry”.

Firma zajmuje się tworzeniem dermokosmetyków, przeznaczonych do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii.

Moja skóra jest szczególna, po oparzeniu ogniem a przez to ciągle sucha. Zanim spotkałam się, a raczej ona mnie, używałam innej  firmy kosmetyków. Były bardzo dobre, choć cena, dawała wiele do myślenia.

Z marką Oillan poznałam się na See Bloggers Łódź, oj zaraz minie prawie rok. Testowałam produkty przez około 3 miesiące i ciągle mnie zaskakiwały. Pozytywnie. Następnie na zaproszenie firmy, miałam zaszczyt zwiedzić fabrykę i czułam się jak dziecko, któremu dano lizaka. Uwierzcie, chciałam zamieszkać w magazynie na jakiś czas, ale mi nie pozwolono. Raj, istny raj, tyle produktów. Ja, która nie znoszę zakupów, sklepów, tam mogłabym zostać.

Z marką związana jestem, prawie pół roku i jakoś się nie zanosi, żeby zerwać tą znajomość.

Czego szukałam?

Dermokosmetyków, które nie zawierają: sztucznych barwników ani substancji zapachowych; konserwantów, parabenów; detergentów pianotwórczych, SLS i SLES.

Wszystkie składniki, które firma wykorzystuje w swoich produktach, są najwyższej jakości. Dużym plusem, cena dostępna dla każdego. Ja często zaglądam na ich stronie w zakładkę OUTLET, można nabyć produkty po atrakcyjnych cenach.

Dzisiaj przedstawię Wam produkt, który rozpoczął moją przygodę z marką/firmą.

Żel silikonowy z pigmentami BLIZNY DUO

Opis działania:

– formuła żelu łączy w sobie działanie związków silikonowych i pigmentu, dzięki czemu leczy bliznę oraz zmniejsza jej widoczność już od pierwszej aplikacji

– zawarte w produkcie związki silikonowe wygładzają i nawilżają bliznę, co prowadzi do długotrwałej poprawy jej kondycji, natomiast pigmenty natychmiast korygują wygląd blizny

– wyrób medyczny Blizny Duo jest bezzapachowy i wodoodporny

Wskazania:

– żel jest przeznaczony do terapii blizn pooperacyjnych, pourazowych, potrądzikowych i pooparzeniowych

Stosowanie:

– do stosowania miejscowego na nieuszkodzoną skórę

– nanieść niewielką ilość żelu na bliznę i delikatnie wmasować

– może byś sotosowany kilka razy dziennie.

Skład:
polidimetylosiloksany, glikol propylenowy, woda oczyszczona, substancje modyfikujące lepkość, dwutlenek tytanu, tlenek żelaza, mika, trietoksykaprylilosilan, izoheksadekan, polisorbat, oleinian sorbitanu

Polecam, u mnie się sprawdził i towarzyszy mi do dnia dzisiejszego.

Posted by JolaG in Bez kategorii, 0 comments